Dolina Baryczy z psem – Ruda Żmigrodzka

Dolina Baryczy z psem

Turystyka piesza to fantastyczna forma aktywności fizycznej, a na pewno moja ulubiona, dlatego pomyślałam, że na tym dietetycznym blogu podzielę się z Wami tym co kocham. Zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna są ze sobą ściśle powiązane, więc może mój wpis – myślę o całej serii podobnych, jeśli się Wam spodoba – zainspiruje Was do aktywnego spędzania czasu z rodziną, przyjaciółmi, z własnym psem. Właściciele czworonogów wiedzą doskonale, że niestety nie w każde miejsce można zabrać naszych małych przyjaciół, więc może dla nich również będzie to inspiracja. Przez ostatnie lata sporo podróżowaliśmy z naszą suczką Jeri, którą pożegnaliśmy w lipcu zeszłego roku, a teraz jest z nami od kilku miesięcy Nox, który też już trochę zwiedził.

Mój pierwszy wpis chcę poświęcić pięknej Dolinie Baryczy, którą odwiedziliśmy niedawno, bo w majówkę. Choć spodziewaliśmy się, że będzie wielu turystów, to przez kilka godzin spaceru spotkaliśmy może kilka osób, więc mogę spokojnie polecić Wam to miejsce, jeśli potrzebujecie ciszy i odpoczynku. Zarówno z Wrocławia, jak i Poznania jest tu blisko, więc to idealne miejsce, żeby przyjechać na jeden dzień.

Dolina Baryczy

Kilka słów o samej Dolinie Baryczy. Już w średniowieczu podmokłe tereny okolic Baryczy zaczęto modernizować dając początek hodowli ryb, dziś to największe stawy hodowlane karpia w Europie (kto nie słyszał o milickich karpiach?), jedne z najpiękniejszych siedlisk ptaków i największych rezerwatów przyrody w Polsce, a dla mnie jedno z najbardziej polecanych miejsc dla turystyki pieszej, rowerowej, czy nawet wodnej na Dolnym Śląsku. Park Krajobrazowy Doliny Baryczy założony w 1996 roku może poszczycić się 7 ścieżkami dydaktycznymi (ja opowiem Wam o jednej z nich) oraz kilometrami szlaków pieszych i rowerowych, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Część Parku stanowią rezerwaty, niektóre z tych terenów są objęte całkowitym zakazem zwiedzania, o czym informują tabliczki, a część można odwiedzać, ale nie przez cały rok. Natomiast zgodnie z polskim prawem psy w ogóle nie mają wstępu na tereny rezerwatów i parków narodowych, wyjątek stanowią tylko te miejsca, gdzie dana instytucja (Park Krajobrazowy, Park Narodowy itp.) dopuszcza wejście naszych czworonogów, czasem są to określone szlaki, a czasem cały park. Wracając jednak do Doliny Baryczy, troszkę było nam szkoda, że nie wszystko mogliśmy zobaczyć, ale miejsc które można odwiedzać było tak wiele, że nie odczuliśmy za bardzo tej straty. Pamiętajmy, że podobne tereny to dom dzikich zwierząt, a my jesteśmy jedynie gośćmi.

Na cel naszej podróży wybraliśmy okolice Żmigrodu, dokładnie Rudę Żmigrodzką, wokół której biegnie ścieżka dydaktyczna „Ruda Żmigrodzka”, na część jej trasy nakłada się niebieski szlak „Archeologiczny”, szlaki rowerowe oraz Rezerwat przyrody Olszyny Niezgodzkie, którego nie zwiedziliśmy z wiadomych powodów.

Dolina Baryczy
Dolina Baryczy
Dolina Baryczy

Zaczęliśmy dość nietypowo, bo od środka ścieżki, głównie dlatego, że początek nie był zbyt dobrze oznaczony (znajduje się w Biedaszkowie). Ale nawet dobrze się stało, zaczęliśmy w Szarzynie kierując się w stronę Biedaszkowa (6 -> 2 punkt ścieżki), tutaj las był trochę zarośnięty, na szlaku leżały zwalone drzewa (nie polecam tej części jeśli jesteście np. z wózkiem), co nam jednak nie przeszkadzało, przekroczyliśmy jeden rozklekotany mostek, Nox przeszedł go bez problemu, a potem była już piękna aleja dębowa, spotkaliśmy też stado owiec, które obserwowało nas podejrzliwie.

Dolina Baryczy
Dolina Baryczy
Dolina Baryczy

Wróciliśmy tą samą trasą, kierując się w drugą stronę ścieżki dydaktycznej (7 -> 9 punkt ścieżki), była to zdecydowanie wygodniejsza trasa, zbiegają się tutaj szlaki rowerowe i niebieski pieszy, niestety ta część jest dość słabo oznakowana. W jednym miejscu mogliśmy podejść i podziwiać staw Jeleni III, na którym pływały dziesiątki łabędzi, chyba nigdy nie widziałam ich aż tyle jednocześnie. Za to Nox wypatrzył węża, czy był to zaskroniec, czy żmija nie wiem, szybko uciekł na szczęście. Ta część była urzekająca, stawy, bagna i rozlewiska – naprawdę polecam.

Dolina Baryczy
Dolina Baryczy z psem

Dolina Baryczy to przede wszystkim ptaki, ich śpiew towarzyszył nam cały czas, część udało się rozpoznać, na przykład kukułkę, ale nie one jedne tam mieszkają, widzieliśmy też sarny, a oko zielarza wychwyciło wiele cennych roślinek.

Ścieżka dydaktyczna Ruda Żmigrodzka

Jeśli wybieracie się w tamte strony polecam przejrzeć mapy i opisy szlaków.

Serwis emapy.com: http://emapy.com/barycz/#c=380413,408142&l=0&e=partnerstwo_xyz,streets,osedukacyjne&t=layers&g=

Oficjalna strona PK Dolina Baryczy: http://www.dzpk.pl/pl/parki-krajobrazowe/87-park-krajobrazowy-dolina-baryczy.html

Zapraszam Was również do śledzenia moich dalszych propozycji wycieczek z własnym czworonogiem klik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *